Sprzedaż zwindykowanego pojazdu przez leasingodawcę – jak walczyć ze sprzedażą samochodu po zaniżonej cenie?

Piotr Kłodziński|
|
Comments (0)

Często z początku drobne problemy finansowe powodują wiele konsekwencji. W przypadku posiadania samochodu w leasingu często objawia się to wypowiedzeniem umowy przez firmę leasingową. Po windykacji pojazdu, leasingodawca najczęściej sprzedaje przedmiot leasingu, niestety, często po cenie znacznie niższej niż wartość rynkowa. Bazując na praktyce w obronie poszkodowanych klientów, podpowiadamy, co zrobić w przypadku sprzedaży samochodu przez firmę leasingową po zaniżonej cenie.

💡 Najważniejsze wnioski

  • Jeżeli leasingodawca rozwiąże umowę np. z powodu zwłoki w opłatach, może zażądać od Ciebie zapłaty wszystkich zaległych rat, ale musi je pomniejszyć o korzyści uzyskane ze sprzedaży pojazdu (art. 709[15] k.c.).
  • Firmy leasingowe nagminnie sprzedają zwindykowane pojazdy po znacznie zaniżonych cenach (nawet poniżej połowy ich wartości rynkowej), by pomniejszyć odliczaną korzyść.
  • Sądy wskazują (m.in. Sąd Najwyższy), że leasingodawca musi dochować należytej staranności. Rażące niedbalstwo lub licytacje obniżające cenę w kilka dni mogą skutkować uznaniem sprzedaży za nieważną zaniżoną, a rozliczeniu będzie podlegać hipotetyczna cena rynkowa.
  • Coraz częstszą praktyką jest tzw. sztuczna, pierwsza sprzedaż pojazdu do powiązanej „spółki-córki” po zaniżonej kwocie. Tę patologię również można podważać przed sądem.

W razie nienależytej staranności finansującego przy sprzedaży, rozliczeniu (pomniejszającemu Twój dług) podlega nie rażąco niska uzyskana cena, lecz najbardziej prawdopodobna, rynkowa cena, za jaką mógł sprzedać pojazd, gdyby dochował staranności. (Wyrok Sądu Najwyższego).

Sprzedaż samochodu przez firmę leasingową po zaniżonej cenie – jak się bronić?

Czym jest leasing i co może być przedmiotem leasingu?

Istnieje kilka rodzajów leasingu, a tym najczęstszym jest leasing operacyjny. W ramach takiej umowy finansujący (leasingodawca) zobowiązuje się nabyć rzecz i oddać ją korzystającemu (leasingobiorcy) do używania przez czas oznaczony, w zamian za zapłatę rat. Przedmiotem leasingu nie są wyłącznie pojazdy mechaniczne – mogą to być również linie produkcyjne czy specjalistyczny sprzęt (budowlany, medyczny itp.). Najczęściej jest to jednak samochód.

Windykacja pojazdu i jego zbycie przez finansującego

Kodeks cywilny przewiduje regulacje chroniące obie strony, ale pozycja finansującego jest zazwyczaj silniejsza. Zgodnie z art. 709[13] Kodeksu cywilnego, jeżeli korzystający dopuszcza się zwłoki z zapłatą co najmniej jednej raty, finansujący wyznacza na piśmie dodatkowy termin (z groźbą wypowiedzenia). W razie bezskutecznego upływu może wypowiedzieć umowę leasingu ze skutkiem natychmiastowym. Następnie finansujący windykuje pojazd i najczęściej go po prostu sprzedaje. Niestety, nie zawsze po cenie rynkowej.

Wpływ sprzedaży przedmiotu leasingu na rozliczenie z leasingobiorcą

Zgodnie z art. 709[15] Kodeksu cywilnego, w razie wypowiedzenia umowy z winy korzystającego, finansujący może żądać natychmiastowego zapłacenia wszystkich niezapłaconych rat, ale pomniejszonych o korzyści, jakie uzyskał wskutek rozwiązania umowy leasingu (czyli np. zysku ze sprzedaży). W interesie leasingobiorcy jest zatem, by auto sprzedano jak najdrożej. Niestety, często firmy leasingowe sprzedają pojazd po bardzo zaniżonej cenie, aby korzystający „nie doszukał się” wysokiej kwoty do odliczenia od jego długu.

Sprzedaż windykowanego pojazdu po niższej cenie – stanowisko sądów

Leasingodawca ma obowiązek zachowania należytej staranności w rozumieniu Kodeksu cywilnego (czyli staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju). Jeśli leasingodawca sprzedaje auto za połowę wartości, sądy coraz częściej uznają to za brak staranności.

W jednej z głośnych spraw (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. VII AGa 1204/18) leasingodawca zlicytował specjalistyczny sprzęt warty ok. 90 tys. zł za niecałe 3 tys. zł netto. Sąd Okręgowy i Apelacyjny uznały, że szybkie obniżanie ceny na licytacji zaledwie w kilka dni świadczyło o rażącym niedbalstwie finansującego. Biegły wskazał, że chociaż rynek sprzętów poleasingowych rządzi się prawem „szukania okazji”, obniżanie ceny poniżej 50% jest nieuzasadnione.

Rażące niedbalstwo leasingodawcy jako argument (Wyrok SN)

Kluczowe w tej materii jest stanowisko Sądu Najwyższego (Wyrok SN, I CSK 649/15). W sprawie tej ciągnik siodłowy warty 165 tys. zł sprzedano za… 32 tys. zł. Pierwotnie sądy niższej instancji przyjęły ten fakt, opierając się na literalnej „uzyskanej cenie”.

Sąd Najwyższy uchylił te wyroki, wskazując wyraźnie: odpowiedzialność z art. 709[15] ma charakter odszkodowawczy. Jeśli finansujący działa z rażącym niedbalstwem i nienależytą starannością przy sprzedaży rzeczy, od żądania wobec leasingobiorcy odlicza się nie zaniżoną, faktycznie uzyskaną cenę (która jest patologicznie niska), lecz najbardziej prawdopodobną, obiektywną cenę, za jaką finansujący MÓGŁ sprzedać rzecz, gdyby działał z rynkową starannością.

To stanowisko to gigantyczna linia obrony dla klientów pozwanych przez firmy leasingowe na potężne kwoty z powodu niedbale sprzedanych, zwindykowanych aut.

Pierwsza sprzedaż pojazdu do „spółki-córki” i omijanie prawa

Kolejną patologią na rynku leasingowym jest obchodzenie prawa polegające na dokonywaniu „pierwszej sprzedaży” (tej, która generuje korzyść dla leasingobiorcy) po rażąco zaniżonej kwocie powiązanej ze sobą spółce-córce. Następnie ta „spółka-córka” sprzedaje pojazd po pełnej, wyższej cenie rynkowej zewnętrznemu nabywcy. Ten zysk już nie jest uwzględniany przy odliczeniach długu klienta, ponieważ literalny zapis prawa uchwytuje tylko pierwotną korzyść leasingodawcy.

Dlatego w razie sporu należy zawsze zażądać od leasingodawcy dokumentów potwierdzających nabywcę windykowanego auta i walczyć w sądzie o weryfikację rynkowego charakteru tej transakcji.

Kancelaria Prawna – Skutecznie dochodzimy roszczeń i bronimy klientów w sporach z nieuczciwymi firmami leasingowymi.
Rate this post