Kryzys wizerunkowy i ochrona dóbr osobistych osoby prawnej

obsługa prawna firm warszawa
Krzysztof Bardel|
|
Comments (0)

W erze mediów społecznościowych nawet drobny, niefortunny błąd przedsiębiorcy może w ciągu kilku godzin wywołać niszczycielską lawinę. Opanowanie poważnego kryzysu wizerunkowego to gra o przetrwanie firmy. Podpowiadamy, dlaczego w obliczu „internetowego hejtu” warto odłożyć na bok emocje i oddać stery w ręce zgranej drużyny – specjalistów od PR-u oraz doświadczonych prawników.

💡 Najważniejsze wnioski

  • Osobiste i emocjonalne wchodzenie w dyskusje z internautami przez zszokowanego przedsiębiorcę to najszybsza droga do zaostrzenia kryzysu. Pisma i sprostowania powinny być zawsze chłodne, wyważone i przygotowane przez specjalistów.
  • Dobra osobiste firmy (osoby prawnej) podlegają takiej samej ochronie prawnej (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego) co dobra osobiste człowieka – w przypadku firm dotyczy to m.in. renomy, dobrego imienia, marki czy autorytetu rynkowego.
  • Polskie prawo chroni firmy przed rozpowszechnianiem kłamliwych faktów (np. „w tej restauracji są szczury”, podczas gdy sanepid stwierdza inaczej) oraz nieuprawnionych opinii (jeśli opinia nie ma oparcia w rzeczywistym, udowodnionym zdarzeniu).

Z kryzysem wizerunkowym jest jak z dziurawą łódką – im więcej wody nabierze, tym szybciej pójdzie na dno. Nieprzemyślany, autorski wpis prezesa firmy w social mediach na początku afery często doprowadza do bezpowrotnego zatonięcia.

Kryzys wizerunkowy. Prawnik czy PR-owiec, kto ratuje firmę?

Czym jest kryzys wizerunkowy i dlaczego pogrąża firmy?

Kryzysem wizerunkowym jest nagłe zdarzenie, w wyniku którego zaufanie do przedsiębiorcy spada w sposób drastyczny. W cyfrowej erze naruszenia te szybko stają się viralami. Trwale przylepiona łatka oszusta, czy „truciciela” zniechęca klientów, odstrasza dostawców i natychmiast drenuje finanse firmy, prowadząc ją w skrajnych przypadkach wprost do upadłości.

Dlaczego działanie na własną rękę bywa toksyczne?

Reakcja w warunkach potężnego stresu jest zawsze obarczona błędem. Wyobraźmy sobie producenta, któremu zarzucono omijanie norm emisyjnych. Poirytowany, na oficjalnym Facebooku firmy drwi sobie z ekologów i podważa istnienie zmian klimatycznych. Skutek? Pożar został oblany benzyną. Do zarzutów o defekty aut dołożono wściekłość ekologów i denializm klimatyczny zarządu. Współpraca z agencją marketingową (PR) na wczesnym etapie unika tego typu katastrof komunikacyjnych.

Rola prawnika w zarządzaniu kryzysem

PR to strona miękka – odpowiada za odzyskanie zaufania i uformowanie przekazu. Ale z boku musi stać prawnik. To on czuwa nad strategią defensywną.

Współpraca z PR-em: chłodna analiza oświadczeń

Prawnik weryfikuje każde słowo oświadczeń wydawanych do prasy, aby w ferworze walki firma nie naruszyła rykoszetem dóbr osobistych innej osoby lub podmiotu (np. rzucając pochopnie oskarżenia bez twardych dowodów), co wygenerowałoby jedynie kolejny proces.

Minimalizacja odpowiedzialności (łagodzenie kary)

Gdy problem ociera się o przepisy prawa karnego (np. celebryta czy biznesmen powodujący kolizję pod wpływem alkoholu), prawnik wspólnie z agencją PR opracowują „protokół skruchy”. Umiejętnie sformułowane i nagłośnione przyznanie się do winy (w połączeniu np. z datkiem na cel społeczny i zadośćuczynieniem ofiarom) to element budowania wizerunku, który jednocześnie bardzo skutecznie obniża realny wymiar zasądzanej później przez sąd kary.

Ochrona dobrego imienia – jak prawo chroni firmę?

Zgodnie z art. 43 w zw. z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, osoby prawne (czyli firmy, spółki) posiadają dobra osobiste, z których najważniejszymi są: renoma, prestiż, dobra marka, opinia handlowa i dobre imię (sfera majątkowa, z pominięciem sfery „odczuć”, tj. godności – ta jest właściwa tylko ludziom).

Kłamliwy fakt a nieuprawniona opinia (hejt)

Internetowy hejt wywołujący kryzysy wizerunkowe dzieli się na dwa typy:

  1. Zarzut faktu: „W kuchni tej restauracji widziałem szczury”. Fakt weryfikujemy prosto – przedkładamy raporty Sanepidu. Działanie było bezprawne, wizerunek przywrócony.
  2. Wypowiedź ocenna (opinia): „Warunki na ich kuchni są obrzydliwe”. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego (np. wyrok V CK 314/05), wypowiedź ocenna może stanowić naruszenie dóbr osobistych firmy, jeśli nie znajduje absolutnie żadnego obiektywnego pokrycia w prawdziwym zdarzeniu.

Czego może domagać się firma w ramach zadośćuczynienia?

Jeśli kryzys został wywołany celowym i kłamliwym naruszeniem dóbr osobistych, zniszczony przedsiębiorca może żądać od sprawcy zamieszania (w ramach procedury tzw. zaniechania, art. 24 k.c.):

  • Natychmiastowego zaprzestania szkalowania (usunięcia postów/artykułów) lub wezwania administratorów, np. Google czy Facebooka, do usunięcia wpisów.
  • Sprostowania i opublikowania przeprosin (co najsilniej leczy wizerunek na finiszu).
  • Zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie renomy lub ogromnego, wymiernego odszkodowania za udowodnione straty finansowe wywołane aferą (np. utracone kontrakty).
Kancelaria Kłodziński doradzała wielokrotnie firmom zmagającym się z „atakami hejtu” czy zniesławieniami (zarówno od nierzetelnych kontrahentów, byłych pracowników, jak i nieuczciwej konkurencji). Nie reaguj w złości – skontaktuj się z nami. Ocenimy sytuację, wyślemy żądania zaprzestania i wdrożymy tarczę ochronną.
Rate this post