Czy majątek lekarza mającego polisę ubezpieczenia OC jest zagrożony roszczeniami pacjenta?

Piotr Kłodziński|
|
Comments (0)

Błąd w sztuce lekarskiej, błędna diagnoza czy niewłaściwie przeprowadzona terapia mogą wiązać się z ogromnymi roszczeniami finansowymi ze strony pacjenta. Chociaż posiadanie polisy OC jest zazwyczaj obowiązkowe i daje poczucie bezpieczeństwa, istnieją sytuacje (limity, wyłączenia, regresy), w których ciężar finansowy zrujnuje budżet samego medyka. Wyjaśniamy, jak działają ubezpieczenia OC dla lekarzy i przed czym tak naprawdę chronią.

💡 Najważniejsze wnioski

  • Lekarz prowadzący prywatną praktykę odpowiada za błędy medyczne (nieumyślne) całym swoim majątkiem osobistym (łącznie z wynagrodzeniem z innych placówek, oszczędnościami i nieruchomościami).
  • Suma gwarancyjna w obowiązkowym OC wynosi 75 000 euro (na jedno zdarzenie) i 350 000 euro (na wszystkie zdarzenia w roku). Wyczerpanie tych kwot (np. zasądzona dożywotnia renta dla pacjenta) oznacza, że resztę kosztów lekarz pokrywa sam.
  • Lekarze na kontraktach (B2B) pracujący w szpitalach nie są objęci ochroną pracowniczą Kodeksu pracy – odpowiadają własnym majątkiem, jeśli polisa szpitala nie pokryje roszczeń, lub jeśli szpital wystąpi wobec nich z regresem.
  • W przypadku udowodnienia lekarzowi „rażącego niedbalstwa”, ubezpieczyciel wypłaci pieniądze pacjentowi, ale następnie zażąda ich pełnego zwrotu od samego medyka.

Sąd Najwyższy wielokrotnie orzekał, że od lekarzy nie wymaga się staranności „wyższej od przeciętnej”, lecz „wysokiego poziomu przeciętnej staranności”. Dlatego ubezpieczycielowi znacznie łatwiej jest w przypadku medyków udowodnić „rażące niedbalstwo”, co otwiera drogę do regresu ubezpieczeniowego.

Polisa OC lekarza. Złuda pełnego bezpieczeństwa?

Do czego lekarzowi służy ubezpieczenie OC?

W razie zaniechania, nieprawidłowej diagnostyki czy terapii, pacjent zyskuje prawo żądania finansowego odszkodowania i zadośćuczynienia. Jeśli lekarz nie wykonuje pracy na zwykłym etacie (umowa o pracę regulowana Kodeksem pracy), a przyjmuje pacjentów w ramach prywatnej praktyki, ponosi odpowiedzialność całym swoim majątkiem osobistym. Przegrana sprawa może zakończyć się zajęciem kont, licytacją domu czy egzekucją komorniczą bieżących dochodów.

Obowiązkowe ubezpieczenie OC przyjmuje to uderzenie na siebie. Zakład ubezpieczeń przejmuje obowiązek zapłaty, a pacjent może domagać się pieniędzy bezpośrednio od potężnej korporacji finansowej (co ułatwia procedurę obu stronom i zapobiega bankructwu lekarza).

Kiedy umowa OC nie ochroni lekarza?

Lekarz po opłaceniu składki absolutnie nie może czuć się nietykalny. Istnieje kilka prawnych „pułapek”, które sprawiają, że odpowiedzialność finansowa powróci jak bumerang.

Limity i sumy gwarancyjne (w tym problem dożywotnich rent)

Każda umowa OC ma limit (sumę gwarancyjną). Dla niezależnych praktyk lekarskich ustawa wskazuje minimum 75 000 euro (ok. 320 000 zł) dla jednego zdarzenia. Kwota ta wydaje się duża, ale wyczerpuje się bardzo szybko, gdy sąd oprócz odszkodowania i zadośćuczynienia zasądzi dla poszkodowanego dożywotnią rentę z tytułu utraty zarobków czy powiększonych potrzeb. Gdy po kilkunastu latach roszczenia pochłoną limit 75 000 euro, ciężar dalszych wypłat dla niepełnosprawnego pacjenta spłynie bezpośrednio na lekarza.

Lekarz kontraktowy a polisa szpitala

Lekarze kontraktowi (niezatrudnieni na umowę o pracę) bazują często na przeświadczeniu, że chroni ich polisa placówki (szpitala/kliniki). Z jednej strony pacjent faktycznie może pozwać szpital, z drugiej strony – ubezpieczyciel szpitala po wypłacie odszkodowania może złożyć wobec takiego kontraktowego lekarza żądanie zwrotu (regres) pełnej kwoty. Własna, dodatkowa polisa OC dla „kontraktowców” to elementarne zabezpieczenie.

Zdarzenia poza zakresem i wyłączenia odpowiedzialności

Szczególnie niebezpieczne są braki w OWU (Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia). Polisa może np. nie pokrywać szkód wynikających z naruszenia praw pacjenta (roszczenia niemedyczne) lub medycyny estetycznej, ubezpieczając jedynie klasyczne procedury ratujące życie. Obowiązkowe OC chirurgii plastycznej pokrywa najczęściej tylko zabiegi po urazach i wrodzonych wadach, a nie te typowo kosmetyczne.

Regres ubezpieczeniowy (rażące niedbalstwo)

Zgodnie z prawem, zakład ubezpieczeń może zażądać od ubezpieczonego medyka zwrotu wypłaconego pacjentowi odszkodowania (tzw. regres), jeśli błąd był wynikiem zachowania pod wpływem alkoholu, działania z pełną premedytacją lub – co najważniejsze – udowodnionego przed sądem rażącego niedbalstwa lekarza lub jego personelu (np. asystenta stomatologicznego). Towarzystwa Ubezpieczeniowe chętnie korzystają z tej ścieżki przy sprawach, w których wina medyka jest oczywista i drastyczna (np. zoperowanie zdrowej nerki).

Jak może pomóc prawnik na wypadek błędu medycznego?

Reprezentacja przez wyspecjalizowaną kancelarię medyczną to tarcza, która chroni lekarza w sporze z roszczeniowym pacjentem, szpitalem czy – co ważne – własnym zakładem ubezpieczeń. Często wnikliwa argumentacja prawnicza na etapie przedsądowym, jeszcze przed procesem, potrafi zredukować żądaną przez pacjenta kwotę lub zachęcić ubezpieczyciela do przyjęcia ciężaru spłaty na siebie na mocy ugody.

Autorzy: dr Damian Kaczan, Piotr Kłodziński (radca prawny). Kancelaria Kłodziński doradza lekarzom, audytuje dobrowolne polisy OC przed ich zawarciem oraz reprezentuje medyków w najtrudniejszych sprawach o błąd w sztuce przed pacjentami i ubezpieczycielami. Zapraszamy do kontaktu.
5/5 - (2 głosów)